Od butelki do flakonika

Kolejne wykopalisko targowe. Oraz kolejne  moje „wariactwo”, czyli buteleczki, słoiczki, pojemniczki. W mojej kuchni wisi półka zapełniona po brzegi wszelkimi malutkimi pojemniczkami i słoiczkami, w których przechowuje przyprawy. Dużo ich, ponieważ lubię ich używać, mieszać ich smaki i tworzyć nowe. Dzięki tym przeróżnym słoiczkom moje przyprawy wyglądają bardziej jak mikstury starej czarownicy. A przynajmniej tak lubię o nich myśleć i podejrzewam, że tylko ja, ale co tam. Niektóre buteleczki przerabiam na coś innego. Tak jak te dwie. Kolorowy wzór to serwetka plus elfiki, moje ulubione Cicely Mary Barker. Czarno-biała ze wzorem znalezionym w internecie.

Miłego oglądania.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *